Szaleństwa Weroniki

poniedziałek, 20 lutego 2012

Ślady muszli

Zaległości ciąg dalszy. Dwa kolejne posty to koral, ale nie taki idealny jak zwykle bywa. W moim ulubionym sklepie była wielka promocja na końcówki kamieni, a tam pełno koralu. Mówiąc szczerze miejscami był uszkodzony, ale to tylko dodaje mu uroku, szczególnie w tym wypadku. W wisiorku ułamany fragment ukazał fragment muszli. Kamień ten jest tak piękny, że już niewiele mu było potrzeba do szczęścia :). Owinęłam go tylko złotym drutem, tak samo jak kolczyki. Do kompletu powstała bransoletka z małymi złotymi kulkami. I tak oto z czegoś nieznaczącego powstało coś niezwykłego.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza